Strony Marph'a

Środa, 19 wrzesień 2018 r. | Solenizanci: January, Józef, Konstancja, Teodor

stronki Marpha

stronki Marpha

  Serwis Marph: Przemyślenia -> Mucha a estetyka jedzenia

Czasem nachodzą mnie pytania natury egzystencjalnej.

Ludzkość przez wieki wypracowała pewne normy obyczajowe. Normy dotykające niemal każdej czynności, którą wykonujemy codziennie, w towarzystwie lub samotności...

Pomińmy tu różnice kulturowe i weźmy na przykład jedzenie...

Przez stulecia wypracowano kanony zachowania się przy stole. Określono poszczególne "narzędzia" służące do szeroko pojętej konsumpcji.

Kubki, szklanki, kufle, filiżanki i kieliszki, każde przypisane konkretnemu trunkowi.

To samo tyczy się sztućców...

A wszystko po to, aby pokazać swoją kulturę osobistą bądź też wyższość nad innymi stworzeniami...

Normy te jednak zostały podporządkowane biologicznym uwarunkowaniom przyswajania pokarmu przez człowieka.

I tu dotykam sedna sprawy.

Człowiek, bo tak został stworzony, wprowadza pokarm do ust. Następnie miażdży je przy pomocy zębów, połyka i trawi w żołądku.

Zachowanie ogólnie przyjętych norm dotyczących spożywania posiłków pozwoli nam nikogo nie urazić w miejscu publicznym.

I tu nasuwa się pytanie, jakby wyglądało takie publiczne konsumowanie posiłku, gdyby człowiek był wyposażony w układ pokarmowy taki sam jaki posiada mucha?

A jak je mucha?

Mucha najpierw "wypluwa" soki trawienne na pokarm, a gdy ten zostanie już strawiony, przy pomocy specjalnej "trąbki", zasysa "papkę"...

Czy jedząc w ten sposób robilibyśmy to w odosobnieniu? W specjalnym boksie, tak jak teraz wydalamy resztki niestrawionego pokarmu?

Czy też może szczycilibyśmy się jakimś kulturalnym siorbaniem? Wyszukanym wypluwaniem płynu trawiennego, bacząc by nikogo nie obryzgać??

 © Marph 2006
Strona stworzona przy użyciu: jEdit, GIMP, PHP, HTML, JavaScript, CSS.
Data ostatniej modyfikacji : 2014-10-20 21:21:13